Mniejsza liczba kontrolerów NFZ wpłynie na procesy rozliczeniowe w placówkach medycznych

Mniej kontrolerów NFZ a rozliczenia świadczeń: plan działania dla placówek

Doniesienia branżowe wskazują, że Narodowy Fundusz Zdrowia zatrudni mniej kontrolerów niż pierwotnie planowano. Przyczyną mają być ograniczenia budżetowe wpływające na poziom wynagrodzeń i liczbę etatów. Formalne obowiązki kontrolne NFZ, wynikające z przepisów o świadczeniach opieki zdrowotnej, pozostają bez zmian, natomiast zmniejsza się realna zdolność operacyjna do ich wykonywania.

Dla właścicieli i managerów placówek medycznych oznacza to przesunięcie akcentów: kontroli może być mniej, ale będzie ona celniejsza, oparta na analizie ryzyka i danych sprawozdawczych. Równocześnie brak szerokich potwierdzeń poza pierwotnymi doniesieniami wymaga ostrożności interpretacyjnej i gotowości na różne scenariusze.

NFZ ogranicza etaty kontrolerów z powodów budżetowych

Kluczowy sygnał dotyczy finansów: niższa dostępność środków na wynagrodzenia utrudnia pełne obsadzenie planowanych etatów kontrolerskich. Ograniczenia mają dotyczyć w szczególności oddziałów wojewódzkich, gdzie pracują zespoły odpowiedzialne za planowanie i prowadzenie postępowań.

To nie zmienia prawa ani katalogu uprawnień NFZ. Zmienia natomiast tempo i skalę egzekucji – od zawiadomienia o wszczęciu, przez przebieg czynności, po rozliczenia pokontrolne. W praktyce placówki mogą doświadczyć przesunięcia środka ciężkości z kontroli w miejscu udzielania świadczeń na analizy dokumentowe i dane krzyżowe.

Skala redukcji i horyzont czasowy pozostają niejasne

Na dziś brakuje twardych danych o docelowej liczbie etatów, różnicach między oddziałami oraz terminie stabilizacji. Nie wiadomo również, czy ograniczenia to rozwiązanie przejściowe, czy dłuższy trend. Taki stan niepewności wymaga scenariuszowego planowania po stronie świadczeniodawców.

Warto uwzględnić ewentualność nagłego „odbicia” aktywności kontrolnej po poprawie finansowania lub po skumulowaniu analiz, które z czasem przełożą się na kontrole celowane. W obu wariantach szczególnego znaczenia nabierają porządek w dokumentacji, spójność wpisów w rejestrach oraz dyscyplina sprawozdawcza.

Mniej wizytacji, więcej analiz sprawozdań na odległość

Przy ograniczonych zasobach naturalnym kierunkiem jest zwiększenie udziału kontroli „biurkowych”. Dotyczy to analiz sprawozdań, porównań międzyproduktowych (np. JGP, AOS, rehabilitacja, POZ), porównań krzyżowych między rejestrami i weryfikacji uprawnień personelu w oparciu o publiczne bazy.

Placówki, które dotąd stawiały na obronę „na miejscu”, mogą częściej spotkać się z pismami, wezwaniami do wyjaśnień i rozstrzygnięciami opartymi na materiałach dokumentowych. To premiuje porządek w aktach, kompletność podpisów i zgód, bieżące raportowanie i szybkie odpowiadanie na zapytania NFZ.

Jak może zmienić się dobór podmiotów do kontroli

Przy mniejszym zasobie kadrowym rośnie presja na selekcję spraw o najwyższym potencjale korekt. Preferowane mogą być podmioty z anomaliami w danych (odchylenia od median, nienaturalne profile hospitalizacji, powtarzalne korekty), wysoki wolumen rozliczeń oraz obszary z historycznie częstymi nieprawidłowościami.

Nawet jeśli w danym okresie kontrola nie nastąpi, skumulowany efekt może oznaczać obejmowanie jednym wystąpieniem dłuższego horyzontu rozliczeniowego. To zwiększa stawki błędu: pojedynczy schemat nieprawidłowości mnoży się przez więcej miesięcy, co skutkuje większym ryzykiem zwrotu.

Na co przygotować zespół rozliczeń w 2024/2025

Możliwe są dłuższe cykle w obsłudze zastrzeżeń do wystąpień pokontrolnych i realizacji zaleceń. Placówki powinny z wyprzedzeniem planować zasoby do prowadzenia korespondencji i kompletowania dowodów. Ważna jest również dyscyplina terminowa – każde przekroczenie może działać na niekorzyść strony i podnosić koszty odsetkowe.

Warto też przewidzieć scenariusz „hurtowych” rozstrzygnięć po okresie niższej aktywności. Zabezpieczenie płynności, rezerwy na potencjalne korekty oraz przejrzysta mapa ryzyk rozliczeniowych ograniczą skutki niekorzystnych rozstrzygnięć. W razie potrzeby można zaangażować zewnętrzny zespół do wsparcia w rozliczeniach z NFZ, szczególnie przy skomplikowanych sprawach JGP i AOS.

Postępowania konkursowe: większy nacisk na dokumenty

W okresie ograniczonych zasobów kontrolnych rośnie znaczenie weryfikacji dokumentowej warunków realizacji świadczeń na etapie konkursów i rokowań. Kontrole w miejscu mogą być rzadsze lub przesunięte w czasie, co wydłuży podpisanie lub rozszerzenie umów.

To dobry moment, by dopiąć kwestie formalne: spójność wpisów w RPWDL z rzeczywistą obsadą i harmonogramami, posiadane kwalifikacje i umowy personelu, warunki lokalowe i sprzętowe opisane w ofertach. Wszelkie rozbieżności stanowią łatwy punkt zaczepienia do kwestionowania świadczeń już po podpisaniu umowy.

Ograniczanie zwrotów dzięki samokontroli

Najlepszą polisą w okresie rzadszych, ale bardziej selektywnych kontroli, jest systematyczna samokontrola. Chodzi o zbudowanie nawyku „kontroli przed kontrolą”, opartego na danych i dokumentach, które i tak stanowią główną podstawę rozstrzygnięć po stronie NFZ.

  • Wdrożenie przeglądów przedrozliczeniowych: kompletność podpisów, zgód, wskazań i rozpoznań, zgodność z regulaminami i harmonogramami.
  • Weryfikacja kwalifikacji i uprawnień personelu z RPWDL i innymi rejestrami oraz zbieżność z grafikiem udzielania świadczeń.
  • Analiza algorytmów kodowania (szczególnie JGP) pod kątem nadużyć i pomyłek, eliminowanie dublowania i świadczeń poza wskazaniami.
  • Ustalenie szybkiej ścieżki odpowiedzi na pisma NFZ, z wyznaczonym właścicielem sprawy i listą dokumentów dowodowych.
  • Okresowe audyty krzyżowe sprawozdawczości AOS/POZ/rehabilitacja z księgowością i harmonogramami pracy.

Jeżeli brakuje czasu lub zasobów, warto skorzystać z niezależnego spojrzenia i procedur dowodowych przygotowanych przez ekspertów. Dobrą praktyką jest zewnętrzny audyt dla podmiotu leczniczego, który wskaże luki w dokumentacji i najczęstsze punkty sporne przed ewentualnym postępowaniem.

Jak mierzyć realny wpływ na placówkę w praktyce

W codziennym zarządzaniu znaczenie mają sygnały, które pokazują kierunek i tempo działań po stronie NFZ. Warto śledzić komunikaty centrali i oddziałów o tematyce kontroli, proporcje między kontrolami dokumentowymi a wizytacjami oraz terminy odpowiedzi na zastrzeżenia w realnych sprawach.

Cennym barometrem są ogłoszenia o naborach na stanowiska kontrolerskie, poziomy wynagrodzeń i rotacja. Uwagę zwracają także publiczne sprawozdania o liczbie kontroli i wartości wyegzekwowanych korekt, a w tle – orzecznictwo w sprawach sporów o należności. Zestawienie tych informacji z dynamiką korespondencji i rozstrzygnięć w Państwa placówce pozwala ocenić, kiedy trzeba zwiększyć czujność lub wzmocnić zespół rozliczeń.

Najważniejsze, by nie ulec fałszywemu poczuciu bezpieczeństwa. Mniej etatów nie znaczy mniejszej odpowiedzialności. Dziś liczy się dyscyplina dowodowa, przewidywalność procesów i odporność rozliczeń na kontrolę dokumentową – nawet wtedy, gdy kontroler nie przekroczy progu gabinetu.

Źródło

https://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Kontrolerow-NFZ-bedzie-mniej-niz-zakladano-Poszlo-o-pieniadze,289019,1.html