Gliwickie szpitale zyskują znaczące wsparcie finansowe z Krajowego Planu Odbudowy na rozwój usług medycznych

Gliwice: jak bezpiecznie przełożyć środki KPO na trwałe efekty kliniczne i finansowe

Między deklaracją a realizacją — na czym dziś realnie stoimy

Resort zdrowia zapowiedział wsparcie inwestycyjne z KPO dla szpitali w Gliwicach, określając je jako „miliony” złotych na wzmocnienie infrastruktury i potencjału świadczeń. Dla dyrektorów to ważny sygnał, ale w praktyce dopiero początek drogi.

Na ten moment oficjalny komunikat jest jedynym potwierdzonym źródłem. Kluczowe szczegóły, takie jak pełna lista beneficjentów, wartości poszczególnych projektów, precyzyjny zakres (aparatura, modernizacje, IT), a także tryb wyboru, harmonogram i parametry rozliczeń – czekają na doprecyzowanie. Wstrzemięźliwość w planowaniu wydatków „z wyprzedzeniem” jest więc rozsądna, dopóki nie poznamy umów i wytycznych wdrożeniowych dla konkretnych projektów.

W praktyce to dobry moment na przygotowanie organizacji do startu: mapowanie potrzeb klinicznych, przegląd ryzyk zakupowych, wstępne plany logistyczne i porządkowanie dokumentacji. Te działania można wykonać bez rozpoczynania wydatków, a skrócą one czas między podpisaniem umowy a rozpoczęciem rzeczowej realizacji.

Inwestycja, nie przychód — jak czytać zapowiedziane wsparcie

KPO w ochronie zdrowia to finansowanie majątkowe: modernizacje, doposażenie, elementy cyfryzacji. Wsparcie nie dotyczy taryf czy ryczałtów — nie jest to automatyczny wzrost przychodów ze świadczeń. Nowa aparatura czy pracownia same w sobie nie wygenerują dodatkowego finansowania, dopóki nie przełożą się na kontraktowanie i realne wykonanie świadczeń.

Dominują dwie ścieżki wypłat: zaliczki oraz refundacja kosztów. Wybór trybu i tempo uruchomienia środków zależą od zapisów umowy. Co do zasady kwalifikowalność wydatków opiera się na wytycznych KPO; VAT jest kwalifikowalny tylko wtedy, gdy nie może zostać odzyskany, a zakaz podwójnego finansowania wymaga skrupulatnego oddzielenia kosztów. Niedopilnowanie tych zagadnień skutkuje korektami finansowymi.

Obowiązki horyzontalne mają realny wymiar operacyjny. Zasada DNSH (Do No Significant Harm) oznacza m.in. zielone kryteria zakupowe i energooszczędność, a komponenty cyfrowe wymagają dostępności, cyberbezpieczeństwa oraz zgodności z przepisami o ochronie danych. Wreszcie – trwałość rezultatów (najczęściej 5 lat) zakłada utrzymanie zakupionej infrastruktury w użyciu, co pociąga za sobą koszty serwisu, części i kadr.

Od pomysłu do odbioru — ścieżka operacyjna bez potknięć

Przetargi powinny być prowadzone zgodnie z PZP lub zasadą konkurencyjności (zależnie od progu i formuły projektu), z uwzględnieniem kryteriów jakościowych i środowiskowych. Warto już teraz opracować specyfikacje, które nie tylko zapewnią zgodność formalną, ale także pozwolą porównać TCO (całkowity koszt posiadania), dostępność serwisu i wymagane certyfikacje.

Kluczowa jest koordynacja wdrożeń z pracą oddziałów i bloków operacyjnych. Planowanie „okien serwisowych”, tymczasowych relokacji i testów odbiorowych ograniczy przestoje kliniczne i spadki wykonania. Pamiętajmy o szkoleniach stanowiskowych, planach migracji danych (jeśli modernizujemy systemy IT/RTG/DI), a także o dokumentacji dopuszczeń i odbiorach technicznych.

Po zamknięciu etapu wdrożeniowego konieczne są aktualizacje w RPWDL – nowe pracownie, urządzenia czy zakresy świadczeń muszą być odzwierciedlone w rejestrze. Braki na tym polu bywają kosztowne, jeśli dojdzie do kontroli lub rozliczeń świadczeń wykonanych na sprzęcie „nieobecnym” w dokumentach. Dla komponentów cyfrowych przygotuj ocenę ryzyka, polityki dostępu, rejestr czynności i – w razie potrzeby – DPIA.

Równolegle zadbaj o sprawozdawczość do instytucji wdrażającej: wnioski o płatność, monitoring wskaźników, dokumentację informacyjno-promocyjną i archiwizację. Warto poprzedzić projekt przeglądem procedur i zgodności. Profesjonalny audyt wdrożeniowy pozwala wcześnie wyłapać luki, które później zamieniają się w korekty finansowe — rozważ wsparcie zewnętrzne, np. audyty dla podmiotów leczniczych.

Kontrakt z NFZ po modernizacji — kiedy inwestycja zaczyna pracować na wynik

Same inwestycje z KPO nie zmieniają automatycznie poziomu finansowania świadczeń. Przełożenie efektów na przychody jest możliwe po zakończeniu wdrożenia, spełnieniu wymogów rozporządzeń o świadczeniach gwarantowanych (sprzęt, kadry, procedury) i formalnym potwierdzeniu gotowości w RPWDL. Dopiero wówczas można składać do Śląskiego OW NFZ wnioski o rozszerzenie zakresów, podniesienie limitów lub aneksy umożliwiające uruchomienie nowych technologii.

Operacyjnie kluczowe jest takie rozplanowanie wymian i modernizacji, aby nie zaniżyć wykonania i nie narazić się na kary umowne lub spadek wskaźników jakości. Pamiętajmy, że świadczenia zrealizowane na sprzęcie niespełniającym wymogów lub przed aktualizacją RPWDL mogą podlegać korektom.

Dla placówek, które planują po inwestycji wejście w nowy zakres lub wzmocnienie oferty, opłaca się przygotować strategię kontraktowania z wyprzedzeniem: analiza popytu w regionie, przegląd kadr, symulacje obłożenia i marż procedur. W procesie pomoże zewnętrzne wsparcie doradcze, w tym przygotowanie oferty konkursowej do NFZ, zwłaszcza przy bardziej zaawansowanych technologiach czy świadczeniach wysokospecjalistycznych.

Pułapki, które najczęściej kosztują dotację i spokój finansowy

Najwięcej problemów pojawia się na styku zamówień i rozliczeń. Nieprawidłowości w postępowaniach (PZP lub zasada konkurencyjności), brak uzasadnienia wyboru kryteriów czy pominięcie wymogów DNSH często kończą się korektami. Podobnie – wprowadzenie istotnych zmian w projekcie bez zgody instytucji czy nieosiągnięcie zadeklarowanych wskaźników produktu i rezultatu.

Uważajmy na podwójne finansowanie i rozliczanie VAT-u: jeden koszt może być sfinansowany publicznie tylko raz, a kwalifikowalność podatku zależy od realnej możliwości jego odzyskania. Nierzadko przeoczenia dotyczą też kosztów utrzymania: serwis, kalibracje, materiały, szkolenia, a nawet dyżury techników. Brak budżetu na OPEX osłabia trwałość rezultatów.

Harmonogramy inwestycji potrafią się rozjechać przez odwołania, braki podażowe czy opóźnienia dostaw. Dlatego w umowach i planach rzeczowo-finansowych warto przewidywać „bufory” oraz alternatywy technologiczne spełniające minimalne parametry. Częsty błąd to również zwłoka w aktualizacjach RPWDL i w kompletowaniu dokumentów personelu – co blokuje kontraktowanie i rozliczenia.

Najbliższe kroki i sygnały, których nie wolno przeoczyć

Choć czekamy na doprecyzowanie kluczowych szczegółów, menedżerowie mogą już dziś przygotować organizację na szybki start. Oto priorytety monitoringu i działania, które ułatwią płynne przejście od deklaracji do gotowości klinicznej:

  • Publikacje i podpisywanie umów o dofinansowanie dla gliwickich szpitali: beneficjenci, kwoty, zakresy, kamienie milowe, terminy rozliczeń.
  • BIP i ogłoszenia przetargowe placówek: konfiguracje pakietów, kryteria jakościowe/środowiskowe, potencjalne odwołania i ich wpływ na harmonogram.
  • Komunikaty Śląskiego OW NFZ o możliwych konkursach/aneksach powiązanych z nową infrastrukturą; w razie planowanego wejścia w nowy zakres – wcześniejsze przygotowanie dokumentacji.
  • Aktualizacje wytycznych KPO: kwalifikowalność (w tym VAT), DNSH, obowiązki informacyjne i terminy rozliczeń; dostosowanie procedur wewnętrznych.
  • Rejestr zmian w RPWDL po odbiorach technicznych; gotowość do kontroli (MZ, NIK, KE) – pełna archiwizacja i ślad audytowy na każdym etapie.

Jeżeli środki rzeczywiście trafią do Gliwic w zakładanej skali, to dla szpitali będzie to szansa na skok jakościowy – pod warunkiem skrupulatnej zgodności, realistycznego harmonogramu i konsekwentnego dowożenia wskaźników. Najlepsze efekty osiągają te zespoły, które wcześnie integrują ścieżkę inwestycyjną z planem kontraktowania, zasobami kadrowymi i polityką jakości. To nie sprint po „zakupy”, lecz maraton, który wygrywa się logistyką, dokumentacją i mądrym utrzymaniem efektów.

Źródło

https://www.gov.pl/web/zdrowie/miliony-z-kpo-dla-gliwickich-szpitali