Nowe limity ZUS mogą wpłynąć na emerytury pracowników medycznych i finansowanie placówek przez NFZ

Marcowe limity ZUS a dyżury w ochronie zdrowia: jak nie utknąć między grafikiem a świadczeniami

Od marca zaczyna się w placówkach zdrowotnych trudniejszy sezon układania grafików i wynagrodzeń dla części personelu. Nowy kwartał to nowe limity dorabiania dla osób pobierających emerytury z FUS przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego oraz dla rencistów. Zmiany nie uderzają w budżety NFZ, ale mogą wywołać turbulencje operacyjne: od rezygnacji z dyżurów po ryzyko niewypełnienia minimalnych obsad. Dobra wiadomość jest taka, że tym razem da się wyprzedzić problem – pod warunkiem, że potraktujemy limity jak stały element ryzyka kadrowego, a nie incydent.

Nowa kwartalna rzeczywistość od 1 marca

Limity dorabiania są aktualizowane co kwartał i obowiązują w układzie miesięcznym. Oznacza to, że ZUS porównuje łączny przychód oskładkowany pracującego emeryta (przed powszechnym wiekiem) lub rencisty ze wszystkich tytułów w danym miesiącu – niezależnie od liczby pracodawców czy form zatrudnienia.

Mechanizm jest dwustopniowy: przekroczenie niższego progu (70 proc. przeciętnego wynagrodzenia) skutkuje zmniejszeniem świadczenia, a przekroczenie wyższego (130 proc.) – zawieszeniem wypłaty za ten miesiąc. Zmniejszenie nie może jednak przekroczyć tzw. kwot maksymalnego zmniejszenia, które – podobnie jak same świadczenia – są corocznie waloryzowane od 1 marca.

W praktyce oznacza to, że w okresie marzec–maj obowiązuje nowy zestaw kwot granicznych. Dokładne wartości progów i kwot maksymalnego zmniejszenia trzeba potwierdzić w oficjalnym komunikacie ZUS, publikowanym po ogłoszeniu danych GUS o przeciętnym wynagrodzeniu za IV kwartał. Do czasu komunikatu unikajmy operowania „sztywnymi” kwotami w wewnętrznej komunikacji i planujmy z buforem.

Limity dorabiania w języku kadr

Limity są miesięczne, a nie roczne – to najważniejsze dla planowania dyżurów, nadgodzin i wypłat zmiennych. Jednorazowa premia, kumulacja świątecznych dyżurów lub rozliczenie wyrównań w jednym miesiącu mogą nieoczekiwanie zmniejszyć świadczenie pracownika, a nawet zawiesić je za dany miesiąc.

Placówka widzi tylko „swój” składnik przychodu pracownika, więc potrzebne jest zarządzanie informacją. Warto pozyskiwać od uprawnionych osób zwięzłe oświadczenia o innych źródłach przychodu oskładkowanego (drugi etat, zlecenia, kontrakt B2B). Równocześnie należy stosować zasadę minimalizacji danych – zbieramy wyłącznie informacje niezbędne do planowania grafików i limitów, przechowując je w teczce osobowej zgodnie z RODO.

Istotna jest też edukacja zespołu płacowego: ZUS bada przychód stanowiący podstawę wymiaru składek emerytalno-rentowych, a nie wypłatę „do ręki”. To różnica, która potrafi zaskakiwać przy dodatkach czy w umowach cywilnoprawnych.

Etat, zlecenie, kontrakt B2B – co liczy ZUS

Dla umowy o pracę i umowy zlecenia sprawa jest pozornie prosta: liczy się przychód oskładkowany w danym miesiącu. W ochronie zdrowia to najczęściej połączenie podstawy, dodatków i dyżurów – wszystkie one wchodzą do miesięcznej sumy, chyba że konkretny składnik jest wyłączony ze składek.

W działalności gospodarczej ZUS porównuje do limitu podstawę zadeklarowaną do składek emerytalno-rentowych, a nie „faktyczne” wpływy z kontraktu. Kuszące z perspektywy pracownika może być zaniżanie podstawy, ale nadużycia i pozorne umowy są obszarem szczególnego zainteresowania kontroli. Dla placówki oznacza to konieczność ostrożności przy współpracy B2B – gwałtowny wzrost obciążeń czy przekwalifikowanie tytułu może uderzyć w dostępność specjalisty.

Umowy o dzieło co do zasady nie powiększają przychodu do limitu, ale ich nadużywanie grozi przekwalifikowaniem na tytuł oskładkowany, dopłatą składek i skutkami wstecznymi. W przypadku stanowisk medycznych ryzyko to jest realne i powinno być brane pod uwagę przy wyborze formy współpracy.

Kiedy limit nie obowiązuje i jak nie dać się zwieść

Po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn) limity dorabiania nie obowiązują. To prosta zasada, która w praktyce bywa mylona z komunikatem „emeryt = bez limitów”. Nie, brak limitów dotyczy wyłącznie osób, które już osiągnęły powszechny wiek emerytalny.

Wcześniejsze emerytury z FUS oraz renty z tytułu niezdolności do pracy pozostają limitowane – i to one najczęściej występują w zespołach medycznych, gdzie doświadczeni profesjonaliści łączą świadczenie z aktywnością zawodową. Dlatego warto cyklicznie weryfikować status pracowników, ale bez nadmiernej inwazyjności: poprosić o potwierdzenie jedynie wtedy, gdy pracownik deklaruje, że może podlegać limitom.

Płynność realizacji umów z NFZ pod presją obsady

Zmniejszenie godzin dyżurowych lub rezygnacja z nadgodzin przez część kadry może zachwiać minimalnymi zasobami wymaganymi w umowach z płatnikiem. Stawkami w tej grze są harmonogramy, normy czasu pracy specjalistów i gotowość obsad dyżurowych. Niewykonanie zakresów lub opóźnienia grożą korektami finansowymi czy koniecznością aneksowania harmonogramu pracy.

Warto z wyprzedzeniem zabezpieczyć zastępstwa, przygotować plan rezerwowy na marzec–maj i na bieżąco aktualizować personel raportowany do płatnika, jeśli zmiany dostępności realnie wpływają na warunki umowy. Jeśli potrzebujesz wsparcia operacyjnego w tej układance, rozważ współpracę z zespołem doradczym, który łączy kompetencje kadrowe i kontraktowe – w tym zakresie pomaga m.in. wsparcie rozliczeń i planowania pod NFZ.

Pięć kroków na teraz

  • Policz, ilu członków personelu może podlegać limitom (wczesne emerytury, renty) i gdzie pełnią dyżury.
  • Zbierz krótkie oświadczenia o innych tytułach oskładkowanych, zachowując zasadę minimalizacji danych.
  • Przejrzyj grafiki i składniki płac marzec–maj, identyfikując potencjalne „górki” (premie, wyrównania, kumulacje dyżurów).
  • Rozważ rozłożenie wypłat zmiennych w czasie i wprowadzenie buforów w liczbie godzin dla osób na limitach.
  • Przygotuj jasną informację dla uprawnionych pracowników i prosty kalkulator miesięcznych widełek – z zastrzeżeniem aktualizacji po komunikacie ZUS.

Kontrole i rozliczenia: formalności, które naprawdę się liczą

Beneficjent świadczenia ma obowiązek rozliczyć przychody i poinformować ZUS o przekroczeniach. Opóźnione lub błędne rozliczenia mogą skutkować zwrotem nienależnie pobranych świadczeń z odsetkami. O tym również warto przypominać personelowi w komunikacji wewnętrznej – nie po to, by straszyć, ale by umożliwić świadome decyzje o przyjmowaniu dyżurów.

Pracodawca nie kontroluje łącznego przychodu z różnych miejsc pracy, ale odpowiada za rzetelną informację, przejrzyste grafiki i bezpieczne mechanizmy premiowe. W obszarach szczególnie wrażliwych – jak kontrakty B2B, wieloźródłowe przychody czy spójność dokumentacji kadrowej – przydatne są przeglądy procedur. Dobrą praktyką jest okresowy audyt formalny, który sprawdza zgodność form współpracy i ogranicza ryzyko przekwalifikowań – w tym zakresie pomaga audyt dla podmiotów leczniczych.

Na horyzoncie warto śledzić także praktykę kontroli ZUS w ochronie zdrowia – szczególnie w obszarze umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B. Nawet jeśli dziś nie zmienia to wycen świadczeń, może wpłynąć na dostępność kadr i ciągłość realizacji umów.

Źródło

https://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Emerytura-pod-lupa-ZUS-Nowe-limity-od-marca-moga-zabrac-czesc-pieniedzy,281502,1.html